Witajcie!
Dawno już nie pisałam, co u mojego psieska :).
A więc ogólnie ma się bardzo dobrze. Wprost pokochał śnieg i mróz - była to miłość od pierwszego wejrzenia ;). Z zapałem zjada kolejne kostki lodu i za nic nie mogę mu wytłumaczyć, że to nie jest karma :). Jako, że mój blog powstał w styczniu tego roku, nie mówiłam jeszcze o Świętach Bożego Narodzenia Zinnata - a były to jego pierwsze święta. Odrazu bardzo polubił Świąteczny nastrój -głównym powodem, były pewnie potrawy Wigilijne :). Zinnat spędził te Święta wraz ze swoją ,, kuzynką" - pies mojej cioci, Jussy, (rasy sheltie)także była obecna w święta, tak więc Zinnat był uradowany towarzystwem :).
Wspólnie gryzli swoje wielkie wołowe kości, a ich ogony wyraźnie wskazywały radość :). Zinnat dostał pod choinkę dużą zabawkę- renifera.
Wkrótce postaram się przesłać świąteczne zdjęcia Zinnata :).
Proszę, komentujecie, zadawajcie pytania i piszcie pomysły na kolejne posty :-).
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz