czwartek, 28 stycznia 2016

Komenda ,,zamknij drzwi''.

Hej,

Dziś trochę o nietypowej, lecz bardzo przydatnej komendzie, czyli jak w tytule - "zamknij drzwi".
Jest to komenda, która sprawdza się wyłącznie, jeżeli nasze drzwi zamykają się pchając, a nie ciągnąc.

A więc potrzebne rzeczy:

1. karteczka samoprzylepna
2. Smakołyki
3. dużo cierpliwości :)


1. Na początek zachęć psa do dotknięcia nosem karteczki, a gdy ją dotknie - nagródź go i pochwal.

2. Następnie, tę samą karteczkę przylep do dołu drzwi. Wypowiedz komendę ,,dotknij'' i, gdy piesek dotknie ją nosem, nagródź go i pochwal.

3. Stopniowo przylepiaj karteczkę coraz wyżej drzwi i wydawaj komendę ,,dotknij''.

4. W końcu, gdy wysokość karteczki będzie sięgała ponad naszego psa, będzie on zmuszony stanąć na tylnych łapach. Szybko wypowiedz komendę ,,zamknij drzwi''.
I gdy masa stojącego psa przeważy i zamknie drzwi - pochwal go z entuzjazmem i daj smakołyk. 

5. Ćwiczenie powtarzaj wiele razy.



Zamiast karteczki możesz smarować drzwi np. masłem orzechowym - będzie to skuteczniejsze.





TO już wszystko na dziś! Przesyłajcie komentarze i do zobaczenia... po feriach!

O moim psie

Witajcie!

A więc już na początku mojego bloga wspominałam o moim Zinnacie, ale nie mówiłam o jego dziwactwach i śmiesznych cechach charakteru, które na pewno każdy labrador posiada :).

A więc ogólnie Zinnat uwielbia się bawić. Jego ulubioną zabawką jest duży kucyk pony, który kiedyś wykradł szuflady :). I tutaj muszę przyznać - kucyk nie stracił ani jednego włosa, pomimo dość brutalnej strategii zabawy Zinnata  :-D.  Gdy Zinnat chce się nim bawić, nie pokazuje tego w prost - przechodzi koło mnie z kucykiem w pysku (oczywiście trzyma go za włosy...) i macha nim, uderzając mnie po nogach, aż nie zacznę się z nim bawić :). Oprócz tego bardzo dobrze umie komendę "zostaw'' - aż za dobrze. Mówię ,,aż za dobrze'', ponieważ wiele razy, gry daję mu karmę w misce (je dwa razy dziennie), nawet jeśli nie wypowiem komendy ,,zostaw'' on siedzi przed miską i czeka aż ktoś powie mu ,,okej'' i potrafii tak godzinami. Ostatnio nauczył się komendy ,,daj głos'' i teraz umie ją tak dobrze, że nawet na komendę ,,leżeć'' bardzo często zaczyna szczekać...
Jest jeszcze sprawa podskoków - nie wiem jak inne labradory, ale on zawsze gdy biegnie do zabawki wykazuje swój entuzjazm robiąc kilka długich podskoków niczym kangur. A skoro mowa o kangurze - załatwia się nie tak jak prawdziwy pies, a w pozie ,,kangura'', bardziej jak suczka...
Bardzo lubi spać i być głaskanym. Potrafi godzinami leżeć na plecach, z łapami wczepionymi z ścianę (to taka jego dziwna forma wypoczynku). Często też poluje na ,,rzeczy zakazane'' - po prostu, gdy nie ma mnie w pobliżu, zabiera jakąś rzecz (buty, kurtka) i biega po całym domu. Ogólnie jest psem towarzyskim i uwielbia spotkania z innymi psami - z bokserem, z sąsiedniej ulicy i z golden retrieverem o imieniu Ipod. Przekonałam się już zupełnie, że kocha śnieg i mam nadzieję, że w lato pokocha wodę i basen :).

To już wszystko na dziś, komentujcie i do zobaczenia!!!!

najśmieszniejsze psy

Hej,

Dzisiaj trochę zdjęć...
Postanowiłam zamieścić tutaj kilkanaście śmiesznych zdjęć labradorów.














Wyjeżdżamy na wakacje!

Hej,

W dzisiejszym poście trochę o wakacjach. Ale nie o naszych....
Temat będzie więc dotyczył  psich wakacji, czyli co zrobić z psem w wakacje/ferie.

1. Najlepiej jest zabrać psiaka ze sobą.

Oczywiście - jest taka opcja. Musimy się jednak najpierw dobrze zastanowić, czy taka podróż nie będzie dla niego męcząca. Lepiej wykluczyć ten pomysł jeżeli jedziemy za granicę. Nie jest też dobrze zabierać psa do hotelu, a już na pewno nie do takiego, w którym psy nie są mile widziane. Trzeba pamiętać także o szczepieniach - jeżeli jedziemy gdzieś w ''dzikie'' tereny psiak musi mieć szczepienie na wściekliznę.
A gdzie można zabrać psa? Najlepiej sprawdza się wspólny biwak - wspólna zabawa pod namiotem będzie dla niego niezapomniana. W ostateczności możemy też zabrać go do hotelu, ale tylko do takiego,  który toleruje psy.



2. Pozostawienie pod opieką rodziny.

Najlepiej jest pozostawić naszego psiaka u zaufanej osoby. Dobrze, aby był to ktoś, kogo lubi nasz pies i na odwrót - aby ta osoba lubiła naszego psa.


3. Ostateczność - hotel dla psów.

Chociaż nie jest to wcale najlepsze rozwiązanie - czasem trzeba... Jednak nie musi by tak źle - przed pozostawieniem pieska, sprawdź jakie warunki ma ten hotel.






To już wszystko na dziś! Wysyłajcie komentarze i do zobaczenia następnym razem!

wtorek, 26 stycznia 2016

Żywienie psa

Hej,

W dzisiejszym poście trochę o karmieniu naszego psa :)


Czego nie wolno dawać psu do jedzenia?

Oczywiście wiadomo, że nie wolno karmić psa słodyczami, lodami, gumą do żucia itp.
Ale oprócz tego warto wiedzieć czego z ,,normalnego jedzenia'' nie możemy dawać naszemu psiakowi. Poniżej przedstawiam listę takich produktów i przyczyn dla, których nasz piesek nie może tego jeść.

1. Orzeszki ziemne - zawierają trujące dla psów substancje.
2. Żurawina, rodzynki - mają w sobie substancje, które szkodliwie wpływają na żołądek naszego pieska.
3. Cebula, ziemniaki - są bardzo szkodliwe dla psów.
4. Kości z kurczaka - w żołądku psa rozpadają się na igły,
5. Mięso wieprzowe - chociaż dzieje się to bardzo rzadko - w mięsie wieprzowym, które chcemy dać naszemu psu, może być wirus Aujeszkyego - wywołuje on w 100 procentach śmiertelną dla zwierząt chorobę (dla ludzi jest zupełnie nie groźny).
6. cukier, herbata, kawa - są to bardzo szkodliwe dla naszego pieska produkty.
7.  Cytryna, pomarańcze, mandarynki, kiwi - psy z natury w ogóle nie są przystosowane to takich owoców. 
8. Przyprawy - są po prostu niezdrowe i dość szkodliwe dla piesków - najlepiej wcale nie dawać naszemu psu żadnych przyprawionych produktów, a jeśli już to lekko posolone.
9. Czekolada - Jest trucizną dla psów.
10. Chipsy, krakersy, słodycze, lody, fastfoody - szkodliwe są głównie poprzez wysoką zawartość w nich cukrów, pikantnych dodatków, oraz tłuszczu. 


A co możemy dawać naszemu psu oprócz karmy? Przykładowa lista poniżej.

1. Ryż.
2. Mięso drobiowe (dobrze ugotowane!)
3. Mięso wołowe.
4. Banany
5. Mleko, a nawet owsianka :)
6. Niesłodzona, naturalna bita śmietana.
7. Bułka z masłem.
8. Ugotowane jajko - dla szczeniaka, najlepiej bez żółtka.


To już wszystko na dziś ;)

Zadawajcie pytania, komentujcie i... do zobaczenia w następnym poście ;)

poniedziałek, 25 stycznia 2016

ten pierwszy raz...

Hej,
Dzisiejszy post będzie dotyczył różnych etapów w życiu naszego psa, które dzieją się po raz pierwszy.
Gdy już szczeniak zadomowi się w naszym domu, przychodzi czas na kolejny etap jego życia. W tym etapie czeka go wiele nowości z którymi spotka się po raz pierwszy. poniżej przedstawiam kilka przykładów.


1. Pierwsza wizyta u weterynarza.

Dla ludzi jak i dla zwierząt pobyt u lekarza/weterynarza nigdy nie jest przyjemny. Warto więc umilić naszemu szczeniakowi ten czas i skojarzyć mu lecznicę z przyjaznym miejscem. Nie powinniśmy od razu zabierać go tam na szczepienie. Warto przedtem kilkakrotnie udać się na wizytę ,,zapoznawczą'' na której to weterynarz jedynie da naszemu szczeniakowi smakołyk i go pogłaszcze. Niektóre przychodnie  taką wizytę traktują jako bezpłatną. Ponadto powinniśmy zadbać, aby droga do przychodni (na miarę możliwości) była dla naszego pupila przyjemna. Pamiętajmy, że na ogół nie sama szczepionka boli psa (zazwyczaj jest ona krótka i prawie niezauważalna), lecz najczęściej przyczyną jest sam stres i niepewność. 


2. Pierwsza kąpiel.

Wiadomo, że pierwszy prawdziwy kontakt z wodą to niezwykła sprawa. Robiąc naszemu szczeniakowi pierwszą kąpiel, pamiętajmy, że nie licząc kałuży i deszczu, nasz szczeniak jeszcze nigdy nie miał kontaktu z wodą. Powinniśmy się więc bardzo postarać, aby kąpiel nie skojarzyła się mu z czymś nieprzyjemnym - potem ta uraza może zostać w nim na całe życie. Najpierw przygotuj miejsce, gdzie będziesz mył pieska (obowiązkowo musi odbywać się to w wannie, prysznicu, lub w misce - nie wolno za pierwszym razem kąpać go na dworze!). Potem w miejscu gdzie piesek będzie kąpany rozłóż matę antypoślizgową, lub jakiś łazienkowy dywanik - ważne, aby piesek się nie poślizgnął. Następnie przygotuj temperaturę wody - nie może być gorąca, ani bardzo zimna, a najlepiej gdyby była letnia. Wyjmij szampon, który będziesz stosował dla szczeniaka. Potem powoli spraw, aby piesek wszedł do wanny/prysznica - rozłóż tam jego ulubione smakołyki i cierpliwie czekaj. Gdy tylko piesek wejdzie, pochwal go z entuzjazmem. Najpierw odkręć trochę wody - potem dopiero zacznij odkręcać ją bardziej. Polewanie wodą zacznij od ogona, aż po głowę. Pod żadnym pozorem nie wolno pozwolić, aby szampon lub dużo wody dostało się do oczu, uszu lub nosa szczeniaka. W pierwszej kąpieli nie nakładaj zbyt dużo szamponu. Bardzo dokładnie go spłuknij. Podczas kąpieli dawaj pieskowi smakołyki. Gdy już skończysz kąpiel - delikatnie wyjmij szczeniaka i postaw go na suchym ręczniku. Dokładnie go wytrzyj. Jeśli Twój pies jest rasą długowłosą - koniecznie wysusz go suszarką i uczesz. Przez najbliższe 3 godziny od kąpiel szczeniakowi nie wolno wychodzić na dwór. 


3. Pierwsza długa podróż samochodem.

Na pewno kiedyś zdarzy się ten pierwszy raz, kiedy szczeniak będzie musiał z nami pojechać w dłuższą drogę. Warto wtedy umilić mu ten czas, aby nie znienawidził samochodu. Po pierwsze - musimy dostosować jego miejsce do rasy i wielkości. Psy ras małych powinny raczej jechać w specjalnej torbie, lub na kolanach właściciela. Psy ras średnich mogą już jechać na przykład w naszych nogach (oczywiście pod nogami właściciela, a nie kierowcy). Natomiast pieski ras dużych, raczej nie zmieszczą się nam pod nogi, więc dobrą opcją jest ulokowanie ich w bagażniku. Drugą sprawą jest ,,wyposażenie '' naszego małego podróżnika. Powinien mieć w swoim zasięgu (podczas drogi) swoją ulubioną zabawkę i kocyk oraz kość. Co jakiś czas powinniśmy zatrzymywać się, aby pozwolić naszemu pieskowi napić się i załatwić. Warto także kupić psie pasy, które dają naszemu psu bezpieczeństwo.

4. Pierwszy ,,wypadek''.

Mówiąc ,,wypadek'' mam oczywiście na myśli pierwszy raz, kiedy nasz szczeniak coś przeskrobał. A na pewno w końcu się to zdarzy... W tej sytuacji jedyną rzeczą, którą możemy zrobić, to powiedzieć stanowczym tonem ,,fe!'' i nie zwracać na psa uwagi przez najbliższe dwie minuty. Absolutnie nie możemy w tej sytuacji krzyczeć, lub tym bardziej bić szczeniaka! Jeśli wypowiedzenie ,,fe!'' nic nie poskutkuje, możemy zastosować tzw. ,,time out''. Polega to na odizolowaniu pieska na przynajmniej 1 minutę w nudne i małe pomieszczenie, przy tym wypowiadając słowo ,,fe''.




Na dziś to już wszystko:)

Przysyłajcie komentarze i pomysły na kolejne posty :) !

wtorek, 12 stycznia 2016

Dowcipy o psach

Witajcie!

Ostatnio znalazłam wiele fajnych dowcipów o psach, więc postanowiłam parę z nich tutaj zamieścić :)

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Biegnie zziajany pies przez pustynię i myśli:
,,Jak zaraz nie znajdę jakiegoś drzewa to się posikam"


  • Rozmawiają dwaj psiarze:
    - Mój pies jest bardzo mądry - mówi jeden -
    - Kiedy mówię mu: "Idziesz czy nie?,
    - To co ?
    - To on idzie... albo nie.  

          

    Na bramce przed domem wisiała tabliczka Uwaga zły pies!. W nocy ktoś dopisał: ale bez zębów.Rano pies się budzi, patrzy na tabliczkę i ze złością mówi:
    - Jak dolwe tego dlania, to go chyba zamamlam na śmielć!      




    Po wyjściu z kina mężczyzna zaczepia kobietę, która przyszła na seans z psem na smyczy.
    - Przepraszam, że panią zaczepiam - tłumaczy się - ale podczas filmu pani pies płakał w najbardziej wzruszających momentach, wiercił się w fotelu podczas dłużyzn, a kiedy było trzeba śmiał się do rozpuku! Nie widzi pani w tym nic dziwnego?
    - Prawdę mówiąc widzę - przyznała kobieta - Książka w ogóle mu się nie podobała...       


     - Chciałem wychować mojego psa, by szczekał jak chce jeść. Prezentowałem mu to już ze sto razy!
    - I co? Szczeka, gdy jest głodny?
    - Nie je póki nie zaszczekam...


    Pies spotyka kolegę na mieście. Biedak idzie obładowany torbami z zakupami.
    - O rety! Od jak dawna to wszystko nosisz?
    - Zaczęło się od tego, że pokazałem pańci, że potrafię przynosić gazetę... 


    Spotykają się dwie koleżanki i się chwalą:
    - Mój pies umie czytać!
    - Wiem, wiem, mój mi już o tym mówił!        


    Rozmawiają dwaj właściciele psów:
    - Mój pies jest coraz bardziej leniwy!
    - Dlaczego tak sądzisz?
    - Wcześniej jak chciał wyjść to przynosił smycz. Teraz podaje mi kluczyki do samochodu!



    - Wiesz, wczoraj nauczyłem mojego pana fajnej sztuczki.
    - Jakiej?
    - Kiedy wyciągam do niego łapę, on się strasznie cieszy i podaje swoją!  

    komenda ,,zostaw''.

    Ta komenda jest bardzo przydatna. Nawet na spacerze, gdy pies bierze coś z ziemi, za jej pomocą możesz go zachęcić, aby zostawił brudny śmieć, lub cudzą rzecz.

    Wykonanie komendy :

    1) Wydaj komendę ,,siad''.
    2) gdy piesek usiądzie, wyciągnij ze swojej saszetki jakiś smakołyk (najlepiej, aby było to coś, za czym nasz głodomor nie bardzo przepada).
    3) Zaciśnij smakołyk w pięści i połóż ją przed pieskiem.
    4) wydaj komendę ,,zostaw'' stanowczym tonem.
    5) w chwili, gdy tylko piesek przestanie dobierać się do twojej ręki, kliknij i daj mu inny, dużo pyszniejszy smakołyk - jako nagrodę.
    6) Potem możesz urozmaicać ćwiczenia, kładąc smakołyk, który ma zostawić na trawie, na talerzu, lub - gdy jest już ekspertem w tej dziedzinie : na jego łapie.
    7) Potem zwiększaj atrakcyjność smakołyków, które ma zostawić, tak aby nigdy nie przyszło mu do głowy wziąć np. z lasu nawet pysznego kurczaczka!
    8) Te ćwiczenia możemy wykonywać także z miską - gdy przyjdzie pora jedzenia powiedz pieskowi ,,zostaw'' i po jakimś czasie wydaj komendę zwalniającą (np. okej, bierz).
    9) Uwaga! Jeśli piesek nie wykona poprawnie ćwiczenie i zje smakołyk, nie usłyszawszy jeszcze komendy zwalniającej, nie karz go - po prostu zachowaj się neutralnie.

    Komenda ,,daj łapę''.

    Witajcie!

    Dziś pokażę jak nauczyć psa komendy ,,daj łapę''.


    Wykonanie komendy :

    1) Wydaj komendę ,,siad''.
    2) Gdy piesek usiądzie, weź do ręki smakołyki.
    3) zaciśnij rękę ze smakołykami w pięść i podsuń pod pysk psa.
    4) wydaj komendę ,,daj łapę''.
    5) Gdy pies położy swoją łapę, na twojej ręce od razu kliknij, pochwal go i daj smakołyk.
    6) po kilku takich próbach, odstaw smakołyki i tylko wyciągnij dłoń mówiąc ,,daj łapę''.
    7) Jeśli piesek poda CI łapę, od razu kliknij i daj mu smakołyk.
    8) czynność powtarzaj parę razy na dzień. Wkrótce spróbuj wykonać ćwiczenie w rozpraszającym miejscu - na dworze, lub wśród innych psów.



    Nauka komendy leżeć

    Witajcie!

    Dzisiaj chciałabym  opisać naukę bardzo przydatnej komendy - komendy leżeć.



    Wykonanie komendy :

    (Twój pies musi znać już komendę ,,siad''.)

    1) powiedz swojemu psu ,,siad''.
    2) gdy usiądzie, weź do ręki smakołyk i wypowiedz komendę ,,leżeć''.
    3) powoli podsuwaj zamkniętą rękę ze smakołykiem pod jego brzuch.
    4) Wkrótce pozycja podwiniętej głowy będzie tak dla niego nie wygodna, że w końcu się połozy.
    5) od razu kliknij, pochwal go i daj mu smakołyk.
    6) po kilku próbach możesz podwyższyć poziom : po wypowiedzeniu komendy i wykonaniu jej przez psa, odczekaj kilka- kilkanaście sekund i dopiero kliknij.
    7) Z czasem zacznij robić próby w miejscach rozpraszających - na dworze, lub na nie ruchliwej ulicy.






    Wkrótce prześlę nowe komendy :)




    poniedziałek, 11 stycznia 2016

    pierwsze komendy...

    Witajcie !

    Dzisiaj temat dotyczy tresury psa. A dokładnie chodzi o podstawowe komendy, które powinien znać każdy szczeniak :).


    Zacznijmy od początku...

    Oczywiście, jak już kiedyś pisałam, w pierwszym dniu szczeniaka w naszym domu, nie powinniśmy od razu zaczynać tresury, jednak po kilku dniach możemy już oczywiście przystąpić do tego zadania :)

    Na początek proponuję bardzo proste sztuczki. Możemy wykonać sobie ,,plan lekcji'' naszego psa - polega to na rozpisaniu nauki komend w poszczególnych dniach tygodnia. Pamiętajmy, że jest to sprawa indywidualna, ponieważ każdy szczeniak uczy się w innym tempie. 
    Do tresowania naszego pieska potrzebna jest przede wszystkim książka do tresury. Ja bardzo polecam książkę, pt. ,,51 sztuczek dla szczeniaków''. Oprócz tego potrzebne nam będą następujące ,,narzędzia'':
    1) kliker
    2) smakołyki (najlepiej miękkie i małe)
    3) saszetka do tresury
    4) ulubiona zabawka szczeniaka
    5) smycz


    1.Komenda ,,Siad''.

    Jest to bardzo prosta do nauczenia komenda.Do jej nauczenia potrzebujemy jedynie klikera i saszetki ze smakołykami.

    Wykonanie :

    1)zwróć na siebie uwagę pieska (zawołaj go po imieniu).
    2)Wyraźnie i patrząc na niego wypowiedz komendę ,,siad'', przed nią dodaj jednak imię psa.
    3) Unieś smakołyk nad głowę szczeniaka i powoli przesuwaj ją w stronę jego ogona. 
    4) W momencie gdy jego zadek dotknie podłogi, od razu kliknij.
    5) pochwal go i daj mu smakołyk.
    6) ćwiczenie powtórz kilkanaście razy.
    7) Potem spróbuj odstawić smakołyki i tylko wypowiadaj komendę.
    8) po kilku próbach piesek powinien umieć tą komendę perfekcyjnie.









    Wkrótce nadeślę inne komendy :)

    Komentujcie i przesyłajcie pomysły na kolejne posty :)

    Wszystko o klikerze.

    Kliker jest to pojemniczek z blaszką, która po naciśnięciu wydaje dźwięk podobny do dźwięku zginanego kapsla. W tresurze psów służy on do oznajmiania naszego psa, że dobrze wykonał to ćwiczenie dokładnie w odpowiednim momencie. Jest on dość tani, przez internet można go kupić nawet za 4zł. Często kliker ma także regulowanie wysokości dźwięku. Jest to świetny wynalazek, który pomoże nam nauczyć naszego szczeniaka lub nawet dorosłego psa wielu komend. Kliker może być mały, lub duży - ze wskaźnikiem, lub bez - zapinany do saszetki lub z gumką na rękę. Jest to bardzo przydatne - możesz nosić go wszędzie i o każdej porze - na spacerze z psem, w domu czy po prostu przy zwykłej tresurze. 


    Jak rozpocząć naukę z klikerem?

    Ogólnie chodzi o oto, aby piesek skojarzył sobie takie ,,równanie'' :

    klik = nagroda = smakołyk !!!

    Aby takie równanie ,,ułożyć'' wystarczy, że zrobimy następujące ćwiczenie :

    1) Weź do ręki kliker i smakołyki.
    2) przechadzaj się po pokoju
    3) co jakiś czas (w nierównych odstępach) kliknij
    4) natychmiast, gdy klikniesz, daj psiakowi smakołyk i go pochwal.
    5) po dwudzistu takich próbach, piesek powinien sam skojarzyć sobie kliker z nagrodą.

    Dlaczego kliker, a nie po prostu smakołyk?

    Rzecz w tym, że gdy np. mówimy pieskowi ,,czołgaj się'' i chcemy go natychmiast nagrodzić, aby zrozumiał, że o to nam właśnie zachowanie chodziło, nie możemy dać mu w tym momencie smakołyka, ponieważ od razu poderwałby się z miejsca i zapomniał o wykonywanym ćwiczeniu. Gdy jednak klikniemy, piesek pomyśli tylko : ,,aha, właśnie zrobiłem ,,czołgaj się'', to o tą komendę chodziło mojemu właścicielowi i zaraz dostanę nagrodę''. 

    Na dziś to wszystko !

    Wysyłajcie komentarze i przesyłajcie pomysły na kolejne posty :).




    czwartek, 7 stycznia 2016

    Co ostatnio u Zinnata ?

    Witajcie!

    Dawno już nie pisałam,  co u mojego psieska :).
    A więc ogólnie ma się bardzo dobrze. Wprost pokochał śnieg i mróz - była to miłość od pierwszego wejrzenia ;). Z zapałem zjada kolejne kostki lodu i za nic nie mogę mu wytłumaczyć,  że to nie jest karma :). Jako, że mój blog powstał w styczniu tego roku, nie mówiłam jeszcze o Świętach Bożego Narodzenia Zinnata - a były to jego pierwsze święta. Odrazu bardzo polubił Świąteczny nastrój -głównym powodem, były pewnie potrawy Wigilijne :). Zinnat spędził te Święta wraz ze swoją ,, kuzynką" - pies mojej cioci, Jussy, (rasy sheltie)także była obecna w święta, tak więc Zinnat był uradowany towarzystwem :).
    Wspólnie gryzli swoje wielkie wołowe kości,  a ich ogony wyraźnie wskazywały radość :). Zinnat dostał pod choinkę dużą  zabawkę- renifera.
    Wkrótce postaram się przesłać świąteczne zdjęcia Zinnata :).

    Proszę,  komentujecie, zadawajcie pytania i  piszcie pomysły na kolejne posty :-).

    Pierwszy dzień w domu szczeniaka

    Kiedy już odbierzemy naszego szczeniaczka z hodowli, czeka nas najważniejszy dzień w jego życiu - to właśnie od pierwszego dnia w naszym domu będzie zależało,  jak piesek nas zapamięta i jakich nawyków nabierze...

    Warto posłużyć się poniższym przykładowym planem dnia (zaczynając od odbioru szczeniaka z hodowli).

    Plan

    1. Odbiór szczeniaka
    2. Przyjazd do domu
    3. Zapoznanie pieska z nowym otoczeniem (zaczynając od podwórka) oraz z jego legowiskiem i miejscem do zabawy.
    4. Jedzenie (ważne by między przyjazdem do domu, a karmieniem zachować odstęp minimalnie 1 godziny).
    5.  Wspólne wyjście na dwór.
    6. Wspólna zabawa
    7. Spacer po ulicy - zapoznanie z innymi psami (jeśli piesek nie ma kwarantanny poszczepiennej).
    8. Pójście spać.

    Oprócz ogólnego planu, warto także zwrócić uwagę na podstawowe zasady dotyczące opieki nad pieskiem w pierwszych dniach.

    1. Kiedy odbieramy pieska z hodowli, powinniśmy dołożyć wszelkich starań, aby jazda w samochodzie była dla niego przyjemna (nie wolno krzyczeć,  ani pod żadnym pozorem być pieska ! Najlepiej, aby oprócz osoby kierującej była osoba, która będzie w stanie trzymać pieska np. na kolanach).

    2. Jeśli jest taka możliwość, najlepiej odbierać pieska z hodowli, jeszcze za dnia, aby jeszcze tego samego dnia miał on  czas na ,,zbadanie'' wszystkich kątów naszego domu. Oczywiste jest także to, iż najlepiej byłoby odbierać pieska w lato, a nie w zimę (z uwagi na zbyt niską temperaturę).

    3. Gdy tylko przyjedziemy do domu, powinniśmy pokazać szczeniakowi wszystkie pomieszczenia i zakamarki w naszym domu, nawet te, które w przyszłości będą niedostępne dla naszego pieska (chodzi o to, aby później nie pomyślał, że zabraniamy mu tam wchodzić, bo za drzwiami dzieje się coś strasznego).

    4. Od chwili, gdy szczeniak do nas przybędzie,  musimy pamiętać,  aby jego miska zawsze stała napełniona świeżą wodą,  i zawsze w tym samym miejscu!

    5. Wszelkie jedzenie powinniśmy dawać pieskowi dopiero 1 godzinę po przybyciu do nowego miejsca.

    6. Absolutnie nie wolno być,  czy krzyczeć na pieska ! Należy pamiętać,  że nawet jeśli zrobił dużo bałaganu,  to na pewno nie było to celowe !

    7. Pamiętajmy,  że bezwzględu na rasę i wielkość psa, chociaż przez pierwszą noc powinien on spać z nami w pokoju.

    8. W pierwszym dniu, nie powinniśmy wprowadzać tresury - niech nasz dom skojarzy się pieskowi z zabawą i radością :).

    9. Kiedy przyjdzie pora na pójście spać,  nie zmuszajmy pieska na położenie się na legowisku - ważne,  aby nie skojarzył go sobie z przymusem, lecz z odpoczynkiem po zabawie :).

    Mam nadzieję,  że powyższa notka pomoże pierwszym właścicielom w ogarnięciu psiego tematu :)

    Piszcie komentarze, zadawajcie pytania i przesyłajcie pomysły na nowe posty! - postaram się je wszystkie zrealizować :)



    niedziela, 3 stycznia 2016

    Dobre i złe strony labradorów

    Witajcie !

    Dzisiaj chciałabym opisać wszystkie złe i dobre strony labradorów. 


    Dlaczego warto kupić labradora ?

    Labrador Retriever to bardzo przyjazna człowiekowi rasa. Jest on z natury uległym i posłusznym psem. Ponadto posiada doskonały węch. Często mówi się również, że jest on psem bardzo tolerancyjnym, ponieważ z chęcią poddaje się pieszczotom nawet małych i niezbyt delikatnych dzieci. Jest także świetnym przewodnikiem dla  osób niewidomych i niepełnosprawnych.  Łatwo i szybko potrafii się uczyć komend i posłuszeństwa. Szybko wybacza właścicielowi każdy błąd popełniony przy tresurze. Pomiomo swojej wielkości posiada niezwykłą delikatność i ostrożność. Z natury nie posiada cienia agresji czy dominacji. Uwielbia pływać i  z pewnością będzie świetnym towarzyszem każdego spaceru z właścicielem. Szybko także dostosowuje się do nowego środowiska, więc możemy być pewni, iż zostawiajac go na nawet 2 tygodnie w hotelu dla psów, nie będzie on tak bardzo tęsknił. Jest świetnym kompanem do rodzinnych zabaw na świeżym powietrzu, jak i zarówno do wspólnego oglądania telewizji :). Uwielbia zabawy w lato jak i w zimę - nie przeszkadza mu temperatura minusowa i śnieg! 




    Jakie są wady zakupu tej rasy?

    Pomimo, że Labrador Retriever jest przyjazną i bez cienia agresji rasą ma niewątpliwie cechę, której nikt nie polubi - bardzo często skacze. A że jego wysokość jest zaryczana do dużej, skacząc mógłby niechcący przewrócić każde - nawet trochę starsze dziecko. Posiada także jeszcze jedną uciążliwą wadę:  gdy się rozochoci często przestaje zwracać uwagę, czy jego towarzysz nie ma już przypadkiem dosyć - szczekając i warcząc z radości, z pewnością może przestraszyć nie jedno dziecko (nie mówiąc już o skakaniu przy tej radosnej zabawie).  Oczywiście labrador nie posiada cech dominacji, lecz jeśli wychowywany jest poprzez krzyk i bicie właściciela staje się nieznośny: nie wiedząc już sam,  czego oczekuje od niego właściciel potrafii zrobić się (jakby to właściciel określił) agresywny. W rzeczywistości jednak labrador po prostu na swój sposób usiłuje dowiedzieć się o co chodzi jego przewodnikowi (szczeka, skacze, warczy i czasem podgryza). A teraz problem z innej strony: Jeśli ktoś chciałby kupić labradora jako psa stróżującego niech nawet nie próbuje ! Labrador po prostu nie posiada daru ,,odstraszania'' złodziei - w ostateczności może wroga tylko zalizać :). Ten sam problem występuje, jeśli labrador znajdzie się sam poza ogrodzeniem - z wielką radością pójdzie za każdą obcą osobą, która będzie w pobliżu, nie zważając na ewentualne niebezpieczeństwa...

    Jeżeli jednak będziemy naszego psiaka wychowywać bez agresji z naszej strony i jeśli nauczymy go perfekcyjnie komendy spokój - ten piesek będzie naszym wymarzonym, oddanym i posłusznym! Ja pomimo kilku wad tej rasy wybrałam właśnie labradorka i do dziś tego nie żałuję :).

    sobota, 2 stycznia 2016

    Idealne imię dla psa

    Często bardzo trudno wybrać to jedyne imię dla naszego psiaka.

    Oczywiście bardzo ważne są ogólne zasady dotyczące wyboru :

    - imię powinno mieć 1-2 sylab
    - nie powinno być związane z jakąkolwiek komendą (np. Imię ,,Niemiec'' może pomylić się pieskowi z komendą ,,nie'').
    - nazywając pieska ludzkim imieniem, należy przedtem zastanowić się, czy ktoś z naszej rodziny nie nosi właśnie tego imienia (byłoby to  niegrzeczne w stosunku do tej osoby).


    Oprócz powyższych zasad trzeba oczywiście zastanowić się nad tym, jakiego rodzaju imię chcemy wybrać - pospolite (np. Burek, Azor, Misiek), imię z bajek/filmów (np. Kliford, Pluto, Beethoven), czy może imię oryginalne (związane np. z naszym hobby).

    Jeżeli nadal nie mamy pomysłu na imię dla szczeniaka, możemy poszukać czegoś w innym języku (np. angielskim).

    Czasami jednak, jeżeli nie możemy wymyśleć żadnego imienia, najlepiej jeśli poczekamy aż szczeniak do nas przybędzie - wtedy może z jego wyglądu/charakteru wpadnie nam jakiś pomysł.

    A jak było z moim psiakiem?

    Z początku, za nim do nas przybył, wymyślaliśmy różne imiona : Spike, Frugo, Blaze, Goldi, Yeti i wiele,wiele innych... I dopiero dwa dni po Jego przybyciu nadaliśmy mu imię - Zinnat :)
    A skąd mieliśmy pomysł na oryginalne imię ? Ponieważ w sąsiedztwie mieszka Golden Retriever -IPod, którego imię niewątpliwie jest bardzo oryginalne :)
    Wkrótce nadeślę nowe zdjęcia Zinnata :)

    QUIZ - jakie rasy psa pasuje do Ciebie

    Hej,

    Rozwiązując ten quiz dowiesz się jakie 5 ras do ciebie pasuje.

    1) Ile czasu spędzasz średnio poza domem?

    a) cały czas jestem w domu.
    b) 4 - 8 godzin.
    c) prawie cały dzień nie ma mnie w domu.


    2) Gdzie mieszkasz?

    a) w bloku
    b) w domu
    c) w domu z dużym ogrodem


    3) Co najchętniej robisz w wolnym czasie?

    a) oglądam telewizję/ robię coś w domu.
    b) uprawiam sport, chodzę na spacery.
    c) spotykam się na mieście z przyjaciółmi.


    4) Masz dzieci? W jakim wieku?

    a) nie mam
    b) mam w wieku 1-5 lat
    c) mam w wieku 6-12lat 
    ,

    5) Ile czasu był/byłabyś w stanie poświęcić na pielęgnacje psa (czesanie, kąpanie itp.)

    a) nie istotne - ile będzie potrzeba
    b) maksymalnie 1 godzina dziennie
    c) maksymalnie pół godziny w tygodniu


    6) Gdzie Twój pies spędzałby czas, podczas Twojego wyjazdu na wakacje?

    a) ze mną !
    b) u zaufanych przyjaciół
    c) w hotelu dla psów


    7) Ile czasu poświęcałbyś dziennie na spacery ze swoim psem ?

    a) około pół godziny - 1 godziny.
    b) około 2-3 godziny
    c) duuużooo!


    8) Gdzie spałby Twój piesek ?

    a) w moim pokoju,  na łóżku
    b) w kuchni lub w łazience
    c) w garażu / w budzie / w kojcu




    Klucz do odpowiedzi :
    Jeżeli na większą część pytań odpowiedziałeś literą :
    a - York, York Shire Terrier, West Highland white Terrier. Shi Tzu, Maltańczyk.
    b - beagle, Sheltie, border colie, wyżeł weimarski, coker spaniel.
    c - labrador retriever, golden retriever, bernardyn, nowofunland, samoyed.

    Porady dla przyszłych właścicieli

    Hej,

    Dzisiaj chciałabym zająć się tematem pt.: ,, mój pierwszy pies''.  Choć nie jest to prosta sprawa, to da się ją jakoś załatwić :).


    1) Przede wszystkim na początek potrzebna jest książka...
         Ja szczególnie polecam na start te książki :

    51 sztuczek dla szczeniaków (Sundance Kyra),
    Jak rozmawiać z psem (Stanley Coren)
    seria książek ,,Pies na medal'' (są tam do wyboru książki o wybranej rasie)

    2) Następnie gdy już mamy książki trzeba wybrać odpowiednią hodowlę. I z tym niestety często jest największy problem. Jeżeli chodzi o wybór hodowli ras Labrador Retriever i Owczarek Niemiecki, mogę polecić hodowlę Al-Grom znajdującą się w Warszawie - z tej hodowli wzięliśmy Zinnata. Aby uniknąć kupna psa w pseudohodowli najlepiej przeczytać warunki, które musi spełniać dobra hodowla i sprawdzić, czy wybrane przez nas miejsce spełnia wszystkie te warunki. Warto także poczytać o pseudohodowlach, oraz o tym jak odróżnić zachowanie pseudohodowcy od zachowania dobrego hodowcy.


    3) Gdy już wybór hodowli mamy za sobą warto zająć się kupnem szczenięcej ,,wyprawki''.

    Niezbędna lista zakupów dla szczeniaka:

    1. Obroża (najlepiej skórzana, z dobrą regulacją.
    2. Smycz - proponuję zwykłą (nie automatyczną), o długości około 2m.
    3. Kocyk (powinien mieć zapach nowych właścicieli).
    4. Legowisko - ta kwestia jest całkowicie indywidualna -  Co do zasady nowym właścicielom poleca się nie kupować legowiska aż do momentu, jak piesek wyrośnie z niszczenia wszystkich rzeczy i zamiast tego wyścielać pieskowi podłogę starymi kocami, ale niektórzy właściciele po prostu kupują psiakowi na start dobre legowisko i trzyma się ono dość dobrze.
    5.  Dwie miski - najlepiej ze stali nierdzewnej.
    6.  Szampon - oczywiście specjalny - dla szczeniąt.
    7. Preparaty witaminowe.
    8. Karma - można zapytać się hodowcy jaką on używał.
    9. Gryzaki dla szczeniąt.
    10. Zabawki (ważne, aby nie zawierały piszczałki - do 6 miesiąca szczeniak nie powinien mieć kontaktu z piszczącymi zabawkami!)
    11. Smakołyki - na pewno w każdym sklepie zoologicznym będzie ich pod dostatkiem :).

    4) Gdy już mamy wszystko co potrzeba, powinniśmy zająć się przygotowywaniem domu.

    1. Na początku trzeba usunąć wszystkie przedmioty (elektronika, papiery itp.) z miejsc do których szczeniak będzie miał dostęp. 
    2. Potem należy wybrać odpowiednie miejsce, w którym szczeniak mógłby przebywać, spać i bawić się.
    3. Na pierwsze dni pobytu szczeniaka w naszym domu, najlepiej wyłożyć pokoje, w którym szczeniak będzie przebywać wyłożyć gazetami, lub specjalnymi matami dla psów.
    4. Gdy już mamy wszystko w tym temacie ,,uporządkowane'', możemy zająć się przygotowaniem ,,mieszkanka'' dla naszego pieska :). Ważne, aby odrazu ustalić, gddzie nasz piesek będzie miał swoje legowisko. Miejsce, gdzie powinien spać nasz pies zależy głównie od rasy - york np. nigdy nie będzie spał na dworze, w budzie, ale pies taki jak, np. Golden Retriever nie jest raczej z natury przystosowany do spania w przy łóżku z właścicielem. Jednak należy pamiętać, aby pod żadnym pozorem dopieroco przywiezionego szczeniaczka z hodowli nie wystawiać na noc na dwór (nawet jeśli chodzi o ogromne rasy !). Jeśli sprawa z miejscem spania jest już wyjaśniona, wystarczy tylko postawić miski i ułożyć zabawki i... gotowe! Nasz dom jest gotowy na przyjęcie pieska!

    Mam nadzieję, że te informacje będą pomocne przyszłym właścicielom :)






    Zdjęcia Zinnata

    Hej,

    Tak jak ostatnio obiecałam - przesyłam zdjęcia mojego psiaka :).


    Zinnat z balonem i skrawkami papieru

    Zinnat szarpiący dywan


    Zinnat ćwiczy sztuczkę ,,zostaw''
    ,,zdechł Zinnat'' :)
    Próba zabawy z pluszako - misiem
    Wielkie, psie smutki
    ZInnat wraz ze swoim wielkim  nosem   :)












    piątek, 1 stycznia 2016

    Na początek...

    Witam serdecznie!

    Jak sam tytuł wskazuje -na  moim blogu chciałabym zająć się tematem  rasy Labrador Retriever. Jak wiadomo pieski te głównie uwielbiają jeść, bawić się i aportować, także śmiesznych historii i ciekawych postów - mam nadzieję - brakować nie będzie :).

     Ale na początek mojego bloga chciałabym przedstawić mojego pieska...


    A więc od początku: Od zawsze (a tak właściwie to odkąd jako czterolatka pierwszy raz zobaczyłam żywego psa) marzyłam o swoim własnym piesku. I wreszcie po wielu latach... udało się - rodzice zgodzili się go kupić! Z początku wybieraliśmy między wieloma rasami, potem jednak doszliśmy do wniosku, że labradorek będzie najlepszy. Pieska zamówiliśmy w hodowli Al-Grom już w lipcu. We wrześniu czekała na nas do odebrania milutka kulka puchu :-). Wybraliśmy pieska (nie suczkę).  Jeszcze kilka dni po jego kupieniu miałam wątpilwości co do Jego imienia. W końcu stanęło na dość oryginalnym imieniu - Zinnat. Pewnie wiele osób zna tą nazwę bardzo dobrze- jest to bowiem nazwa antybiotyku.
    Zinnat będzie niedługo kończyć 6 miesięcy i muszę przyznać, że jest dość duży jak na swój wiek.
    Jego ulubionym zajęciem jest jedzenie (oczywiście jak na labradorka przystało), ale drugie miejsce na Jego psiej liście zdecydowanie zajmuje zabawa :-). Wprost kocha aportować, lecz jego najulubieńszymi zabawkami są... balony! Jeśli w Jego zasięgu znajduje się choć jeden, odrazu zaczyna się ostra zabawa... a w skrócie po prostu demolka :-). Oprócz tego Zinnat bardzo lubi bawić się z innymi pieskami i oczywiście wychodzić na spacery. W skrócie : jest bardzo odważnym i radosnym pieskem.

    Niebawem postaram się zamieścić parę zdjęć mojego psiaka :-).